DOBRO I ZŁO

Dobro i zło tkwią w naturze ludzkiej i efektach czynów, a nie w „martwej etycznie” maszynie. Nie zmienia tego poglądu głośne w ostatnim czasie stanowisko J. Testarta, rezygnującego z badań naukowych, sławy odkrywcy i proponującego międzynarodowe morato­rium w zakresie inżynierii embrionalnej. Głęboko etyczna decyzja fran­cuskiego uczonego dowodzi wprawdzie bezradności badacza wobec „po­stępu naukowego” i moralnej wieloznaczności wybranego kierunku badań, ale także osobowej odpowiedzialności człowieka i co najważniejsze – świadomości sprawstwa.Rację wydaje się mieć D. Sloan, który twierdzi, że najistotniejszym problemem nie jest przyjęcie lub odrzucenie komputerów w edukacji, ponieważ oczywistym jest, iż powinny one pełnić rolę środków dydak­tycznych, lecz problem „zdefiniowania ludzkich i edukacyjnych kryteriów oraz priorytetów, które umożliwią używanie komputerów w sposób praw­dziwie ludzki” oraz kwestia określenia jego miejsca, zakresów przydatno­ści, implikacji metodycznych, a także udzielenie odpowiedzi na pytanie, jaki jest wpływ komputera „nie tylko na ekonomię światową lub na po­tencjały wojenne narodów, lecz na posiadany przez człowieka obraz sa­mego siebie oraz na ludzką godność.”

Cześć tutaj Ewelina, zapraszam Cię do lektury mojego bloga, który obejmuję szeroką gamę technicznych zagadnień. Kobieta i technika? Jak najbardziej! Przekonaj się sam już dziś!
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)